ANDRZEJ SZEPTYCKI

z Bożej i Apostolskiej Stolicy Rzymskiej łaski

       Metropolita Halicki, Arcybiskup Lwowski, Biskup Kamieniecki

          Wiernym, pasterskim Swoim rządom powierzonym Polakom greckokatolickiego obrządku, pokój w Panu i arcypasterskie błogosławieństwo!

   

1. Między wiernymi, duchownej mej władzy podlegającymi mając i Was, którzy choć z ruskich rodzin pochodzicie, w domu jednak tylko po polsku mówicie i poczuwacie się do polskiej narodowości, od dawna pragnąłem odezwać się do Was osobnym pasterskim listem, napisanym w języku polskim, by tym sposobem dać wam dowód pieczołowitości i dbałości o wasze zbawienie. Absorbujące obowiązki urzędu wstrzymywały mię dotąd od wykonania tego postanowienia. Dłużej jednak nie mogę już milczeć: zanadto mię męczy myśl, że są między tymi, nad którymi mam obowiązek pracować, wierni, którzy mogliby uważać się za opuszczonych od swej władzy duchownej, gdyby ich biskup nigdy nie przemówił do nich w ich mowie. Zanadto dobrze rozumiem niebezpieczeństwo takiego położenia, niebezpieczeństwo tem większe, im łatwiej swego biskupa, Rusina, mogliby podejrzywać, chociażby najniesłuszniej, o brak życzliwości i miłości dla polskiego narodu. A w naszych czasach politycznego zamętu i walk stronniczych nietrudno o to, choć taki sąd będzie zawsze krzywdą dla katolickiego biskupa, którego pierwszym, jedynym obowiązkiem – praca nad zbawieniem dusz ludzkich, odkupionych Przenajświętszą Krwią Chrystusa Pana.

 2.  Do napisania tego listu skłaniają mię jeszcze inne zasadnicze powody. Jest bowiem praktyką Kościoła katolickiego uświęconą zwyczajem apostolskim odwiecznym: głosić ludziom Ewangelię w ich języku. Według zasady św. Pawła, musi sługa Chrystusowy wszystkiem się stawać dla wszystkich, by wszystkich pozyskać. I stałem się – mówi Apostoł żydom – jako żyd, abym żydy pozyskał. Tym, co pod zakonem są, jakobym był pod zakonem (chociem sam nie był pod zakonem), abym te, co pod zakonem byli, pozyskał. Tym, którzy byli bez zakonu (chociem nie był bez zakonu Bożego, ale byłem w zakonie Chrystusowym) , abym pozyskał tych, którzy byli bez zakonu. Stalem się słabym dla słabych, abym słabych pozyskał. Wszystkiem stałem się wszystko, abym wszystkie zbawił (1 Kor 9,20-22).*

3.  To jedna z najważniejszych zasad biskupiej i kapłańskiej – apostolskiej pracy. A druga niemniej ważna i niemniej święta, że nauka wiary i obyczajów nie jest i nie może być w kościelnej pracy zmieszana z żadnemi politycznemi albo narodowemi zasadami. Kościół katolicki jednego tylko żąda od wiernych, by byli Chrystusowymi. Tak samo i biskup, i duchowieństwo katolickie musi od wiernych tylko tego jednego domagać się. Biskup nie może w pracy apostolskiej mieszać Chrystusowej ewangelii z ludzkiemi, choćby najlepszemi zasadami politycznemi albo narodowemi. Nie może narzucać wiernym jakich bądź przekonań, które nie są integralną częścią nauki wiary i moralności. Nigdy nie może dopuścić, by ktoś z jego wiernych uważał go za przeciwnika w polityce czy narodowości. On może być przeciwnikiem tylko tych, co są przeciwnikami Chrystusa i o tyle, o ile nimi są, i to wyłacznie na to, by ich z Chrystusem pojednać. Ani biskup, ani kapłan katolicki nie może dopuścić, by wkradła się polityka w świątynię jego urzędu, bo tym urzędem – Chrystusowe kapłaństwo.

4.  Dlatego chcę, byście wiedzieli, że szanuję Wasze przekonania, że dalekim jestem od myśli narzucania Wam patriotyzmu ruskiego. Może mnie o to posądzają ci, co nie wiedzą, czem kapłaństwo, czem urząd biskupa. Zaiście o to jedno tylko dbam, by życie Wasze było chrześcijańskim, byście byli Chrystusowymi w pełnym znaczeniu tego słowa. Zarówno drogimi memu sercu jesteście, jak wszyscy wierni, których pieczę Bóg mi polecił. Wszystkich jedną obejmuję miłością. I ta miłość nakazuje mi szanować wasze przekonania, wasze prawa.                  

5.  Język, przekonania, narodowość – to dobra, prawa, których nikomu nigdy nie wolno odbierać. Szanować je – to prosty obowiązek sprawiedliwości. I czyż moglibyście wątpić, że wasz pasterz ten obowiązek spelni, kiedy obowiązanym jest do czegoś więcej nad sprawiedliwość, do milości? 

6.  Wiedzcie, że zawsze znajdziecie we mnie pasterza gotowego bronić Waszych praw, kiedykolwiek i z jakiej bądź strony krzywda by wam dziać się miała. Ja tego pragnę i od kapłanów moich dyecezyj domagam się, by zawsze wszystkie Wasze potrzeby duchowne były zaspokojone – by w nauce, spowiedziach do was w mowie zastosowywali się, nie żądając od was, byście się ruskiego języka uczyli, by ich rozumieć.

7.  W Waszych przekonaniach patryotycznych mogę Was tylko utwierdzać, o ile ten patryotyzm jest chrześcijańską miłością ojczyzny i z miłości Boga i bliźniego pochodzi.        

8.  Chrześcijanin bowiem obowiązanym jest miłować ojczyznę i dbać o dobro swego narodu. Jednego mu tylko nie wolno, nie wolno mu nawet pod pokrywką patryotyzmu nienawidzieć, a jeszcze bardziej nie wolno drugiego krzywdzić.

9.  Nienawiść każda jest złem, bo jest przeciwna Bożemu i Chrystusowemu przykazaniu, jest przeciwna naturze ludzkiej. I równie złą jest nienawiść, czy jest społeczna, czy narodowa, czy osobista. Raczej społeczna i narodowa nienawiść gorsze od osobistej, o ile łatwiej zarazą złego szerzą się i w szaty cnót strojne ludzi zaślepiają. Podobnież i niesprawiedliwości, krzywdy są gorszem złem, kiedy mają narodowy społeczny charakter, bo bywają ogólniejsze, niebezpieczniejsze, trudniejsze do naprawienia.

10. Pragnę i tego, byście, posłuszni rozkazowi Chrystusowego Namiestnika, zachowywali i cenili obrządek, do którego, zrządzeniem Opatrzności i z woli Kościoła świętego, należycie. Między duchowieństwem naszem znajdziecie gotowych do wszelkich usług duchownych bez względu na narodowość zawsze tylu, ilu w tym duchowieństwie jest kapłanów, mających ducha Chrystusowego.

[...]

28. Starajcie się, najmilsi, przejąć duchem kościelnego prawa, zachowujcie je w duchu posłuszeństwa należnego Namiestnikowi Chrystusowemu. To posłuszeństwo winno być cechą katolika, a dla nas katolików wschodnich winno być cnotą, w której nie damy się nikomu wyprzedzić. Kościół uważał zawsze wschodnie obrządki w katolickiej wierze za pomost, który miał chrześcijanom wschodnim odłączonym od powszechnego Kościoła ułatwić powrót do jedności. Misją naszą dla tej świętej jedności pracować, za tę jedność w razie potrzeby i życie położyć za przykładem św. Jozafata i tych braci naszych, którzy za wiarę prześladowani dla jedności cierpieli i umierali. Żeby tę misję spełnić, musimy wysoko nieść sztandar wierności i posłuszeństwa dla Apostolskiej Rzymskiej Stolicy – musimy całym sercem kochać naszą świętą wiarę katolicką, o co w codziennych modlitwach usilnie prosimy.

29.  Ale przede wszystkim w życiu codziennym dbajcie o zachowywanie jedności. Jedność wiary zbliża i łączy zwaśnione narody.                                          

30.  Braterstwo wszystkich ludzi – pojęcie bliźniego jako brata, jako dziecko tej jednej świętej Bożej rodziny, której Chrystus Pan głową – taż to podstawa myśli chrześcijańskiej. Ta myśl w czyn wprowadzona, wcielona w pojęcia codziennego życia, nie może nie łagodzić ostrości i skrajności, których miłość własna jest matką. Jest myśl potężna i wielka, która w historii wrogów godziła i równała przepaście walk i nienawiści – a myślą tą jedność w Chrystusie, który za nas wszystkich krew przelał i stał się dla nas wszystkich bratem, by wszyscy jednem byli – jako On i Ojciec jednem są (Jan 17,11).

31. Ale ta myśl Chrystusowa tylko wtedy głębokie korzenie zapuści w sercach ludów, gdy przejmie, oświeci i uświęci to, co z prawa natury jest podstawą człowieczeństwa, to jest rodzinę.

32. Przyszłość jasna w uchrześcijanieniu narodów, zgoda zwaśnionych w jedności z Chrystusem, a droga do uchrześcijanienia narodów, do jedności w Chrystusie – uświęcenie rodziny.

33. Dlatego to, bracia, dziś pragnąc podać Wam naukę, która snadnie przyczynić się może do tego, byście rośli w łasce i poznaniu naszego Pana i Zbawiciela, nauką i zachętą zwracam się do Waszych rodzin z usilną radą i prośbą, by praktykami chrześcijańskiemi pracowały nad własnem uświęceniem. Uświęcenie życia rodzinnego, oto droga postępu w cnotach chrześcijańskich, którą Wam dziś ukazuję. Pracując nad uświęceniem rodziny, przez to samo pracować będziecie nad tak pożądanem dla polskiego narodu uzdrowieniem stosunków społecznych.    

[...]

 

                      Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa i miłość Boga i Ojca,

uczestnictwo Ducha św. niech będzie z wszystkimi wami (2 Kor 13, 13) – Amen.

                      W  Krechowie, w dzień św. Ojca naszego Teodozego Peczerskiego dnia 16 maja 1904.

 

 

                                                              + Andrzej

                                                              Metropolita

   

Nota edytorska:

Niniejsze fragmenty cytowane są bezpośrednio z oryginału (List pasterski Andrzeja Szeptyckiego Metropolity Halickiego, Arcybiskupa Lwowskiego, Biskupa Kamieńca Podolskiego, do Polaków obrządku grecko-katolickiego, Żółkiew 1904, s. 3-8, 19-21, 30), z minimalnymi zmianami ortografii i interpunkcji; poprawiono także lokalizację cytatów biblijnych i rozwiązano skrót „t.j.” bez zaznaczania tego w tekście.

Numerację części Listu – której oryginał nie posiada – zaczerpnięto z wydania:

Пастрирське послання митр. Андрея Шептицького до поляків греко-католицького обряду, у: Митрополит Андрей Шептицький: Життя і діяльність. Документи і матеріали 1899-1944, т. 2. Церква і суспільне питання, кн. 1. Пастирське вчення та діяльність, за редакцією А. Кравчука, Львів 1998, с. 323-334.

Oprócz dwóch wydań przywołanych powyżej, istnieją co najmniej dwa pełne wydania Listu:

WYSOCKA F., List pasterski arcybiskupa Andrzeja Szeptyckiego do       Polaków obrządku greckokatolickiego z roku 1904, w: Unia brzeska – geneza, dzieje i konsekwencje w kulturze narodów słowiańskich, red. R. Łużny i in., Kraków 1994, s. 139-150;

List pasterski Metropolity Andrzeja Szeptyckiego do Polaków obrządku greckokatolickiego, w: SZEPTYCKI A., Pisma wybrane, wyb. i przygot. do druku M. H. Szeptycka i M. Skórka, Kraków 2000, s. 92-107.

UWAGA! Pisma wybrane Metropolity Andrzeja Szeptyckiego są nadal dostępne u wydawcy, którym jest krakowskie Wydawnictwo ZNAK (strona internetowa: http://www.znak.com.pl )

 

                                                  



* І бих юдеєм яко юдей, да юдеі приобрящу. Подзаконним аки подзаконен (не сий подзаконен) да подзаконния приобрящу; беззаконним, аки беззаконен (не сий беззаконник Богу, но законник Христу), да приобрящу беззаконния. Бих немощним аки немощен, да немощния приобрящу. Всім бих вся, да всяко нікія спасу (1 Кор 9, 20-22).